W 2020 r. możemy spodziewać się 50 mld urządzeń podłączonych do Internetu. To oznacza, że dzisiejsze metody zarządzania siecią przestaną się sprawdzać. Są cztery główne obszary, w których sieć będzie wymagać dostosowania, aby efektywnie obsługiwać systemy IoT.

Obszary te to: konieczność zwiększenia przepustowości łączy; wykorzystanie na szeroką skalę protokołu IPv6; odpowiednie zabezpieczenie urządzeń podłączonych do Internetu rzeczy oraz wprowadzenie automatyzacji właśnie.

Nowe aplikacje, nowe urządzenia, nowe zagrożenia

Ogromny wzrosty liczy urządzeń oraz coraz bardziej wymagające aplikacje – np. wykorzystujące transmisję wideo UHD (4K) – będą wymagać stosowania łączy optycznych o przepustowości nawet 100 Gb/s. Na przykładzie projektów Smart City możemy już obserwować proces stosowanie technologii optycznej do budowy sieci metropolitalnych.

Według Cisco ponad 99% „rzeczy” w fizycznym świecie nie ma własnego adresu IP. Ich podłączenie do Internetu może stać się łatwiejsze, jeśli każda z nich otrzyma adres sieciowy. Wymaga to jednak zastosowania protokołu IPv6. Jest on znany od wielu lat, ale jego popularyzacja postępuje małymi krokami.

Kwestie związane z bezpieczeństwem w IoT są jeszcze bardzo słabo poznane. Szczególnie, że ochrony wymagają zupełnie nowe kategorie urządzeń, np. kamery monitoringu, zamki w drzwiach – w obu przypadkach przestępcy wykorzystali je w niedawnych atakach odpowiednio DDoS i ransomware – czy nawet niektóre, usieciowione zabawki. Firmy tworzące rozwiązania IoT muszą więc szukać równowagi między bezpieczeństwem a korzyściami oferowanymi przez ich produkty.

Skala wymusi automatyzację dużej liczby zadań administratorów

W tradycyjnych sieciach zarządzanie w dużej mierze to mechanizmy wbudowane w samą sieć, np. protokoły routingu. To powoduje, że w niektórych sytuacjach, np. przy awariach, dostępne narzędzia do zarządzania okazują się kompletnie nieefektywne. Dlatego administratorzy często nie są zainteresowani wdrażaniem automatyzacji, która mogłaby odciąć ich od sieci. To jednak powoduje, że wiele rutynowych zadań jest wykonywanych ręcznie, zabierając administratorom sporo czasu. Poza tym jest to pole do powstania ludzkich błędów. Tymczasem szereg typowych czynności można zautomatyzować. Co więcej, w świecie IoT będzie to konieczne. Wśród czynności tych można wymienić:

Automatyczne przywracanie – bazujące na danych z monitoringu, możliwe jest automatyczne reagowanie w przypadku problemów z urządzeniami sieciowymi.
Hurtowe aktualizacje – dla podobnych urządzeń można ustawić masową aktualizację system operacyjnego czy aplikacji, ewentualnie definiując wyjątki, zamiast instalować te aktualizacje ręcznie, oddzielnie w każdym urządzeniu.
Automatyczne wyszukiwanie połączeń serwisowych – po wystąpieniu awarii administratorzy muszą mieć możliwość komunikowania się alternatywnymi ścieżkami, aby móc podjąć działania naprawcze. Znalezienie i usunięcie problemu wciąż jednak pozostaje czasochłonne i kosztowne. Jeśli dałoby się zautomatyzować te czynności, można osiągnąć znaczne korzyści.
• Wśród czynności, które mogą być zautomatyzowane w procesie usuwanie problemu bez ludzkiej interwencji można wymienić także automatyczny restart czy przywrócenie poprzednich ustawień po wprowadzeniu błędnej konfiguracji.
• Pomocny dla administratorów jest również mechanizm automatycznego wykrywania problemów z łączami WAN, który dodatkowo potrafi przeprowadzić wstępną diagnozą i zebrać dane konfiguracyjne.

Technologie zapewniające autodiagnostykę i samo naprawę przynoszą nie tylko oszczędność czasu, ale również poprawiają bezpieczeństwo. Kluczowe jest zwiększanie odporności na ataki malware i zdolność do szybkiego przywracania działania sieci po awariach. Proaktywne podejście oraz wdrażanie samonaprawiających się systemów będzie pozytywnie wpływać także na realne oszczędności finansowe oraz produktywność. Automatyzacja usprawnia procesy IT, przyspiesza wdrażanie infrastruktury sieciowej i upraszcza pracę sieci.

Potrzebne są też nowe funkcje monitorowania i analizowania danych z logów urządzeń docelowych, aby funkcje automatycznego powiadamiania działały inteligentnej i szybciej wykrywały problemy, aby skrócić czas reakcji na awarie czy potencjalne problemy w IoT.

Machine Learning do zarządzania urządzeniami IoT

Zautomatyzowanie rozwiązywanie problemów to nie jedyny obszar, który można zautomatyzować. Nieuniknione wydaje się zaprzęgnięcie uczenia maszynowego do zarządzania IoT z uwagi na liczbę urządzeń i złożoność sieci. Obecne systemy zarządzania wymagają wprowadzania zmian i poprawek wraz z każdym nowym typem urządzeń czy nowymi platformami, które pojawiają się w sieci. Jest to jeden z głównych hamulców utrudniających dostosowywanie się do zmieniającego się środowiska.

Mechanizmy uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji podłączone do systemów automatycznego zarządzania urządzeniami IoT oraz systemów powiadamiania będą koniecznością, aby móc skutecznie zarządzać zróżnicowanym i bardzo dużym środowiskiem Internetu Rzeczy. Na razie to jednak wizja przyszłości, ponieważ te obszary wciąż wymagają wielu prac badawczych i standaryzacji, zanim będzie możliwe zastosowanie ich w systemach zarządzania urządzeniami.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn