Technologia Wi-Fi znajduje coraz więcej zastosowań. Rośnie też liczba jej użytkowników. W opracowaniu są kolejne standardy 802.11. iPass ocenia, że w latach 2015-2019 liczba publicznych hot-spotów zwiększy się 8-krotnie. W efekcie dostęp do nich będzie miało 5% mieszkańców Ziemi. Operatorzy komórkowi na całym świecie zaczynają na poważnie wdrażać tę technologię w swoich sieciach.

Klienci oczekują dostępu do sieci Wi-Fi w restauracji, podczas zakupów, wydarzeń sportowych i w wielu innych miejscach. Zapewnienie takiego dostępu staje się więc nierozerwalnym elementem prowadzenia wielu biznesów. Co istotne, dostęp ten powinien być bezpłatny. Świetnie pokazuje to przykład hoteli, które jeszcze kilka lat temu pobierały opłaty za dostęp do bezprzewodowego Internetu, a obecnie świadczą te usługi bezpłatnie.

Rozwój zastosowań i technologii bezprzewodowych

Z kolei operatorzy komórkowi planują wykorzystywać Wi-Fi, aby zapewniać dostęp do swojej sieci wewnątrz pomieszczeń. Chodzi przede wszystkim o wzmocnienie sygnału komórkowego. Wi-Fi będzie również kluczową technologią dostępową w Internecie Rzeczy. Ze względu na wyzwania związane z kosztami, zasięgiem oraz przepustowością sieci komórkowych, Wi-Fi stanie się główną technologią komunikacji we wdrożeniach IoT. To dostawcy usług będą głównymi budowniczymi i operatorami sieci WLAN. Biorąc pod uwagę złożoność sieci Wi-Fi, a jednocześnie ich rosnące znaczenie, wiele firm może zdecydować się na outsourcing instalacji i utrzymywania sieci bezprzewodowej.

Sieci Wi-Fi nie mogłyby odgrywać dzisiaj ważnej roli, gdyby nie stały rozwój technologiczny. W ciągu 15 lat WLAN przeszedł ewolucję od powolnych połączeń do szybkości konkurujących z sieciami Ethernet. Użytkownicy nadal jednak oczekują zwiększania zasięgu i przepustowości. W najbliższych latach możemy spodziewać się upowszechnienia trzech standardów:

802.11ah HaLow – przeznaczony dla czujników i kontrolerów, charakteryzuje się niską przepustowość, ale bardzo dużym zasięgiem.

Standard 802.11ah wykorzystuje częstotliwość 900 MHz, która świetnie nadaje się do rozwiązań o niskim zużyciu prądu i komunikujących się na duże odległości. Z tych względów 802.11ah jest nazywany „low power Wi-Fi”. Jest przeznaczony głównie dla firm wykorzystujących systemy z czujnikami, np. inteligentne budynki, oświetlenie, systemy HVAC czy fizyczne zabezpieczenia. Dobrze sprawdzi się też w inteligentnych miastach, obsługując system parkingowy. Zaletą tego standardu jest dobre przenikanie fal radiowych przez mury i inne przeszkody, lepsze niż w przypadku sieci pracujących w wyższych częstotliwościach (np. 802.11ad). Z tego względu komunikacja może odbywać się na dużą odległość, co jednak jest okupione małą przepustowością.

Problemem pozostaje brak globalnego standardu w paśmie 900 MHz. Obecnie 80% świata korzysta z Wi-Fi pracującego w częstotliwości 2,4 GHz. Duża popularność standardu jest zaletą, bo korzystające z niego urządzenia mogą łączyć się z Wi-Fi w dowolnym miejscu.

802.11ah nie jest jeszcze dostępny, choć prace nad nim są bardzo zaawansowane. Organizacja IEEE powinna zatwierdzić jego specyfikację jeszcze w 2016 r. Kiedy to nastąpi, producenci układów (np. Huawei, Broadcom czy Qualcomm) będą mogli rozpocząć prace nad fizyczną warstwą. Prawdopodobnie pierwsze produkty zgodne z 802.11ah pojawią się na rynku w 2017 r. Dobra wiadomość jest taka, że producenci już teraz dostarczają podobne, energooszczędne technologie do sieci WAN (LPWAN), nie trzeba więc czekać na pojawienie się 802.11ah, aby czerpać korzyści z technologii.

802.11af – przeznaczony do podobnych zastosowań, jak 802.11ah, wykorzystujący nieużywane spektrum telewizyjne, zamiast typowych zakresów 2,4 i 5 GHz.

Ten standard pracuje w nieużywanym spektrum częstotliwości telewizyjnych, określanych mianem tzw. białych obszarów. Dlatego bywa nazywany White-Fi. Wspomniane spektrum znajduje się w zakresie 54-790 MHz. Podobnie jak standard 802.11ah, jest przeznaczony do energooszczędnej komunikacji na duże odległości. Sprawdzi się tam, gdzie jest potrzebna komunikacja na bardzo duże odległości. Jednocześnie niski poziom interferencji może znacznie poprawić wydajność. Potencjalnie wysoką przepustowość da się osiągnąć nawet na dystansie ok. 10 km. Problemem jest dostęp do częstotliwości. Wspomniane białe obszary nie wszędzie są dostępne, np. w dużych miastach często ktoś już z nich korzysta.

802.11ad – wielogigabitowa przepustowość do zastosowań wymagających wysokiej wydajności.

Ten standard to przeciwieństwo 802.11ah. Jest idealny do szybkiego przesyłania danych na krótkie odległości. Wcześniej określany terminem WiGig, jest następcą protokołu 802.11ac. Największa różnica polega na odejściu od częstotliwości 2,4 i 5 GHz oraz wykorzystaniu pasma 60 GHz. Ten wysoki zakres częstotliwości jest kompletnie nieużywany i otwarty. Dzięki temu można łatwo uzyskać przepustowość 11-krotnie większą niż w przypadku najszybszej konfiguracji 802.11n. 802.11ad ma zapewniać transmisję z szybkością 7 Gb/s. Warto też porównać częstotliwości. 60 GHz to ekwiwalent 60 000 MHz, podczas gdy standard 802.11ah korzysta z pasma 900 MHz.

Głównymi użytkownikami 802.11ah będą duże przedsiębiorstwa, potrzebującej szybkiej transmisji na bardzo krótkich dystansach. Początkowo prace nad transmisją w paśmie 60 GHz skupiały się na przesyłania sygnału wideo z takich urządzeń, jak tablety, do telewizorów oraz na szybkim transferze plików. Są to zadania, z którymi 802.11ad dobrze sobie radzi. Jednak ten protokół jest tak szybki, że mówi się o wielu całkiem nowych zastosowaniach, jak bezprzewodowe dyski, które działają równie szybko, jak te podłączone lokalnie.

Wadą są bardzo wysokie koszty produkcji układów, co znacznie podnosi koszty urządzeń zgodnych z 802.11ad. Problemem jest też bardzo krótki zasięg. Przy tak wysokiej częstotliwość odległość między urządzeniami musi być naprawdę niewielka, aby osiągnąć maksymalną szybkość transmisji. Popularyzację komunikacji w paśmie 60 GHz spowalnia również brak międzynarodowego standardu.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn