Wprawdzie osiągnięcie wysokiego poziomu automatyzacji wymaga czasu, ale efektem końcowym jest możliwość skupienia się na celach biznesowych, a nie technologii. Automatyzacja – i w kolejnym kroku orkiestracja – są potrzebne, ponieważ systemy IT, a szczególnie środowiska wirtualne, stały się zbyt skomplikowane, aby zależeć tylko od ludzi.

Największą wartością platform wirtualizacji nie jest dzisiaj hypervisor, lecz warstwa zarządzania, narzędzia automatyzacji i orkiestracji. Menedżerowie IT szukają bowiem sposobów, jak zmniejszyć złożoność operacyjną, zapanować nad chmurą i ograniczyć wydatki IT. Warstwa zarządzania to kolejny etap w rozwoju wirtualizacji.

Narzędzia do zarządzania heterogenicznym środowiskiem IT

Narzędzia umożliwiające administrowanie jednym typem hypervisora wystarczały na początku. Dzisiaj powszechne jest, np. automatyczne tworzenie maszyn wirtualnych z uwzględnieniem różnych reguł biznesowych. Microsoft i VMware oferują oprogramowanie do zarządzania, które współpracuje zarówno z Hyper-V, jak i vSphere. Na rynku są już również rozwiązania firm trzecich, które potrafią zapanować nad jeszcze większa liczbą platform. Oprócz dwóch wymienionych, dodatkowo XenServer i RHEV. Na tym nie koniec, bo trzeba pamiętać, że coraz częściej firmy wykorzystują środowiska hybrydowe, łączące zasoby lokalne i publiczne. Wspólny system zarządzania takim środowiskiem jest bardzo pożądany.

Jednym z głównych czynników przemawiających za automatyzacją są oszczędności. Znaczna część wydatków na IT to bowiem koszty operacyjne. W praktyce można stosować różne metody automatyzacji, których dobór zależy głównie od wielkości środowiska. Podstawową metodą jest tworzenie skryptów, które wykonają proste operacje na pojedynczych wirtualnych maszynach. W ten sposób można zautomatyzować, np. przydzielanie zasobów. Nawet w niewielkim środowisku składającym się z kilku maszyn wirtualnych warto przygotować takie skrypty. W ten sposób można wyeliminować ręczne czynności, o których administrator mógłby po prostu zapomnieć w natłoku innych zadań. Jeśli środowisko składa się z 50-100 maszyn wirtualnych, opłaca się już automatyzacja procesów tworzenia maszyn wirtualnych (np. z użyciem szablonów). Przy kilkuset maszynach wirtualnych można już rozważyć wdrożenie systemu orkiestracji, który będzie umożliwiał, np. samoobsługowe tworzenie maszyn wirtualnych przez działy biznesowe, które z nich korzystają.

Orkiestracja jest coraz ważniejsza

Środowiska chmurowe i wirtualne składają się z wielu „ruchomych” części, np. maszyn wirtualnych, które mogą migrować pomiędzy serwerami. Coraz większa skala i złożoność wirtualnej infrastruktury wymaga stosowania narzędzi automatyzujących zarządzanie. Z kolei warstwa orkiestracji umożliwia lepsze kontrolowanie automatyzacji i wdrażanie jej w zaplanowany sposób. Jej zadania to przede wszystkim zarządzanie konfiguracjami i zmianami oraz dostarczanie zasobów. Może również odgrywać rolę w monitorowaniu i zabezpieczaniu.

Systemy zarządzania umożliwiają przenoszenie maszyn wirtualnych pomiędzy lokalnym środowiskiem a chmurą publiczną. To zadanie też można zautomatyzować, stosując różne reguły biznesowe, np. porę dnia, okresy akcji promocyjnych, itd. W centrach danych rozwiązania do orkiestracji mogą monitorować systemy IT i automatycznie reagować, gdy zajdzie określone zdarzenie. Typowym przykładem jest awaria, w przypadku której można automatycznie podejmować próbę przywrócenie do działania określonego zasobu bez ingerencji człowieka. Jest to prosty przykład, ale pokazujący mechanizm, który można zastosować do wielu zadań w centrum danych.

W wielu organizacjach przywracanie to ręczny, często nieudokumentowany proces. Jego powodzenie zależy więc od dostępności osoby z odpowiednią wiedzą. Brak tego kogoś w sytuacji awaryjnej oznacza poważny problem. Taki stan rzeczy ma miejsce w małych i średnich firmach, w których jedna osoba odpowiada za wiele krytycznych elementów. Rozwiązaniem może być automatyzacja procesu przywracania, ograniczająca udział administratora IT w tym procesie. Automatyzacja w środowiskach wirtualnych jest znacznie łatwiejsza niż w fizycznych. Po pierwsze, maszyny wirtualne są bardziej elastyczne i mobilne, co upraszcza sam proces przywracania. Po drugie, jest szereg produktów do orkiestracji, które można wykorzystać do automatyzacji przywracania.

Rozwiązania pozwalające przywrócić nawet całe centrum danych

Narzędzia orkiestracji umożliwiają automatyzację nawet złożonych zadań, jak przywracanie całego centrum danych. Wymaga to jednak przeniesienia wiedzy osób, które potrafią ten proces przeprowadzić, do oprogramowania. Jedną z kluczowych kwestii jest odpowiednia kolejność przywracania usług i aplikacji, np. kontroler domeny powinien zostać uruchomiony przed serwerem bazodanowym, po uruchomieniu którego można zająć się serwerami aplikacyjnymi. Z użyciem narzędzi orkiestracji można w wirtualnym środowisku automatycznie przeprowadzić te czynności w odpowiedniej kolejności.

Człowiek z pewnością będzie niezbędny w różnych momentach procesu odzyskiwania czy w innych zadaniach. Jednak im więcej czynności zostanie zautomatyzowanych, tym mniej kompetencji będzie potrzebnych do ich wykonywania. Jeśli procesy zostaną w dużym stopniu zautomatyzowane, może okazać się, że prawie każdy pracownik z działu IT będzie mógł zająć ich nadzorowaniem. Dlatego automatyzacja powinna stać się rutynową operacją, realizowaną wszędzie tam, gdzie ma to sens.

Jak wdrażać automatyzację i orkiestrację? Warto zacząć od uproszczenia architektury centrum danych, o ile to możliwe. Następnie stopniowo należy wyszukiwać kolejne, rutynowe zadania, które nadają się do automatyzacji. Dobrym rozwiązaniem są też systemy monitorowania, które potrafią samodzielnie rozwiązywać niektóre problemy.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • LinkedIn